
Bank nie poddaje się naciskom Putina, zapowiada stabilność pomimo trudności finansowych na Zachod zie.
Rosyjski Bank Centralny postanowił utrzymać stopy procentowe na rekordowo wysokim poziomie 21 proc., mimo nacisków ze strony prezydenta Władimira Putina. Decyzja ta ma na celu tłumienie inflacji, która obecnie wynosi 10 proc. Bank centralny nie wykluczył także możliwości dalszych podwyżek w przyszłości, aby zapobiec dalszemu wzrostowi cen.
Putin apelował o łagodniejsze podejście do polityki monetarnej, obawiając się skutków dla gospodarki rosyjskiej. Biznesmeni i ekonomiści wzywający do obniżenia stóp procentowych obawiają się fali bankructw i spowolnienia wzrostu gospodarczego. Niepewność wśród przedsiębiorców dotycząca kosztów kredytów i perspektyw rozwoju jest coraz większa.
Pomimo tych obaw, nie widać na razie masowych upadłości. Banki udzielające kredytów monitorują sytuację firm oraz rezerwy na pokrycie złych długów i na razie nie podjęły działań zwiększających rezerwy. Ponadto zaległości w płatnościach kredytów korporacyjnych są na stosunkowo niskim poziomie, co wskazuje na stabilną sytuację finansową większości firm.
Rosja w przeszłości potrafiła wesprzeć najważniejsze przedsiębiorstwa w trudnych chwilach, więc istnieje pewne zabezpieczenie przed groźbą masowych bankructw. Choć sytuacja gospodarcza kraju się pogarsza, nie widać na razie znaczących oznak załamania. Jest to optymistyczny sygnał dla Rosjan, choć może budzić niepokój po stronie Zachodu i innych krajów, które obserwują sytuację gospodarczą Rosji z zainteresowaniem.
Zdjęcie główne artykułu pochodzi ze strony tvp.info.