
Przyszła skandalistka z „teczką pełną dokumentów”, która wstrząsa doradcami Trumpa
Zwolnienia w Białym Domu potwierdzają pogłoski o zmianach personalnych w administracji prezydenta Trumpa. Po informacjach podanych przez CNN, co najmniej trzy osoby zostały zwolnione, w tym ważni urzędnicy zajmujący się sprawami wywiadowczymi, legislacyjnymi oraz technologią i bezpieczeństwem narodowym. Ta seria zwolnień może być tylko początkiem większych restrukturyzacji w administracji prezydenta.
Według doniesień mediów, do zwolnień doszło po niecodziennym spotkaniu Trumpa z kontrowersyjną działaczką Laura Loomer, znana z kontrowersyjnych wypowiedzi i spiskowych teorii. Laura Loomer przyszła na spotkanie z teczką dokumentów, które miały rzekomo świadczyć o nielojalności niektórych doradców Trumpa. Zastępca prezydenckiego doradcy ds. bezpieczeństwa narodowego, Alex Wong, jest także zagrożony zwolnieniem.
Obecność Loomer na spotkaniu wywołała wiele spekulacji w mediach. Niektóre źródła sugerują, że zwolnienia mogą być efektem jej interwencji i doniesień na temat lojalności współpracowników Trumpa. Mike Waltz, szef NSC, bronił swoich podwładnych podczas spotkania, jednak to nie wystarczyło, by uniknąć zwolnień. Nie wyklucza się, że afera Signalgate miała także wpływ na te decyzje personalne.
Mike Waltz był wcześniej kojarzony z partyjnym establishmentem, jednak zmienił swoje poglądy na bliższe Trumpowi i ruchowi MAGA. Laura Loomer była widziana w towarzystwie Trumpa podczas kampanii wyborczej, ale została odstawiona na boczny tor po kontrowersyjnych wypowiedziach. Mimo prób ubiegania się o mandat kongresmenki, nie odniosła sukcesu.
Zwolnienia w Białym Domu budzą wiele kontrowersji i zastanawiają, jakie zmiany jeszcze można się spodziewać w administracji prezydenta Trumpa. Czy decyzje te wpłyną na politykę bezpieczeństwa narodowego i stosunki międzynarodowe? Odpowiedzi na te pytania mogą być kluczowe dla przyszłych działań administracji.
Zdjęcie główne artykułu pochodzi ze strony tvp.info.