
Trump zatrzymuje ruch Senatu przeciwko Rosji poprzez oszczędności.
Donald Trump nie przestaje w swoich wysiłkach zmierzających do „uczynienia Ameryki ponownie wielką”. Jego najnowszym posunięciem jest wprowadzenie podwyżek ceł na handel z szeregiem krajów, co oczywiście spowodowało kontrreakcje handlowe ze strony dotkniętych nimi państw.
Opierając się na aktualnych danych, cła na towary pochodzące z Chin wynoszą teraz 34 proc., z Tajwanu 32 proc., z Japonii 24 proc., a z UE 20 proc. Ta decyzja dotyczy również Polski, co zostało podkreślone w oświadczeniu Donalda Tuska, sugerując, że amerykańskie cła mogą obniżyć polski PKB o 0,4 proc., czyli około 10 mld złotych.
Jednak w przypadku Rosji, Donald Trump zaskakująco jej nie uwzględnił na liście podwyżek ceł handlowych. Zdaniem niezależnego portalu Meduza, decyzja ta miała na celu uniknięcie napięć podczas negocjacji dotyczących zakończenia konfliktu. To może być odczytywane jako kolejne ustępstwo wobec Rosji, chociaż prezydent USA zapowiedział zaostrzenie działań wobec tego kraju, jeśli sytuacja nie ulegnie poprawie.
W odpowiedzi na te działania, senator Richard Blumenthal i Lindsey Graham przedstawili projekt ustawy w amerykańskim Senacie, mający na celu ukaranie Rosji. W ramach tego projektu proponowane jest wprowadzenie nowych sankcji oraz zaostrzenie istniejących, głównie skupiając się na ograniczeniu handlu z krajami, które importują rosyjską ropę, gaz i inne produkty. Podkreślają oni konieczność zakończenia agresji ze strony Putina i wywarcia presji na Rosję, aby ta zmieniła swoje podejście.
To nie tylko cła, ale również sankcje gospodarcze mogą mieć ogromny wpływ na rosyjską gospodarkę. Spadek zamówień na rosyjską ropę ze strony Chin oraz Indie jest już widoczny, co może w przyszłości prowadzić do znaczącego ograniczenia wpływów budżetowych Rosji. Ponadto, pomimo zwiększonego importu ropy z Rosji przez Indie w ostatnich miesiącach, to właśnie współpraca z USA może okazać się bardziej opłacalna dla tego kraju.
Wnioskiem z powyższego jest to, że działania Donalda Trumpa, chociaż mogą wydawać się kontrowersyjne, mają na celu osłabienie Rosji i zmuszenie jej do zmiany swojej polityki. W obliczu zaostrzającego się konfliktu na Ukrainie, Ameryka stara się wywierać coraz większą presję na Rosję, aby ta zakończyła swoje działania agresywne i przestrzegała międzynarodowych zasad. Ostatecznie, przyszłość stosunków międzynarodowych zależeć będzie od interakcji między poszczególnymi państwami i ich reakcji na politykę prezydenta Trumpa.
Zdjęcie główne artykułu pochodzi ze strony tvp.info.